Jeszcze do niedawna pożegnania bliskich kojarzyły się nam niemal wyłącznie z głębokim smutkiem, czernią i tradycyjnymi pieśniami. Dziś coraz częściej decydujemy się na ceremonie, które choć pełne szacunku i klasy są przede wszystkim prawdziwym świętowaniem życia. Niedawno miałam okazję pokazać to w praktyce przed kamerami stacji TVN24.

Ostatnia wola ważniejsza niż schematy

Z ogromną dumą dzielę się z Państwem informacją, że moja codzienna praca jako mistrzyni ceremonii pogrzebowych stała się częścią reportażu Marty Balukiewicz w TVN24 pt. „Miał fajny pogrzeb”. Dziennikarka przygląda się w nim temu, jak dynamicznie ewoluuje nasza branża i jak duże znaczenie ma dziś otwartość na nowe formy pożegnań. Twórcy programu trafnie zapowiadają materiał: „Kondukt w rytmie techno, szampan w kaplicy (…). Bez 'Anielskiego Orszaku’ i 'Wiecznego odpoczynku’. Żałobnicy mogą czuć się zaskoczeni, ale rodzina chowa zmarłego z poczuciem dobrze spełnionej ostatniej woli”.

Szampan Prosecco i „Zbuntowany Anioł”  nietypowe ? , a jednak pełne godności

W reportażu będziecie mogli Państwo zobaczyć fragmenty dwóch prowadzonych przeze mnie uroczystości  m.in w Iwoniczu oraz w Makowie Mazowieckim. Obie ceremonie odbyły się bez udziału księży i obie były absolutnie wyjątkowe, uszyte na miarę potrzeb i życzeń Rodzin.

W trakcie tych pożegnań nie zabrakło momentów nieszablonowych, które dla wielu wciąż mogą wydawać się przełamywaniem tabu. Wspominaliśmy bliskich, oglądając projekcje multimedialne z najważniejszymi momentami ich życia. Zamiast tradycyjnej stypy, już podczas samej ceremonii otworzyliśmy szampana i wznieśliśmy toast lampką Prosecco na cześć osoby, którą żegnaliśmy.

Szczególną rolę odegrała tam również muzyka. Na jednej z uroczystości osobiście dobierałam utwór, który idealnie spiął klamrą całą historię. Z kolei na drugiej, na wyraźne życzenie rodziny zmarłej, z głośników popłynęła piosenka „Cambio Dolor” w wykonaniu Natalii Oreiro. Dla kogoś postronnego utwór ze „Zbuntowanego Anioła” może wydawać się zaskakującym wyborem na pogrzeb, jednak dla bliskich i samej zmarłej miała ona ogromne, sentymentalne znaczenie. Właśnie na tym polega piękno świeckich pożegnań nie oceniamy, nie narzucamy sztywnych ram. Słuchamy i realizujemy ostatnią wolę.

Obecność kamer TVN24 na prowadzonych przeze mnie ceremoniach to dla mnie ogromne wyróżnienie. Daje mi wielką motywację fakt, że moja codzienna praca i moje podejście do pożegnań zostały dostrzeżone na tak szeroką skalę. Jednak największą nagrodą pozostaje dla mnie to, że pomagam Państwu pożegnać bliskich na Waszych własnych zasadach. Dziękuję za zaufanie, którym obdarzacie mnie w tych najtrudniejszych chwilach.

Zachęcam do obejrzenia reportażu na platformie TVN24 który odbędzie się w już tą sobotę tj. 11.04.2026 r.